Blog · Finanse cateringu

Prognoza cashflow w cateringu: ile naprawdę będzie na koncie za 90 dni?

Borys Loch, twórca DataPlate

· 7 minut czytania

W skrócie

Saldo z dzisiaj nie mówi, ile będzie na koncie za miesiąc, bo w cateringu pieniądze wpływają codziennie, a wychodzą w paczkach: dostawcy co tydzień, płace 10., ZUS 15., VAT 25. Najważniejszy nie jest koniec miesiąca, tylko najniższy punkt, zwykle kilka dni po wypłatach. Prognoza cashflow na 90 dni pokazuje, kiedy ten punkt wypada i ile wtedy zostanie, zanim podejmiecie decyzję o promocji, inwestycji albo dywidendzie.

Saldo z końca miesiąca to jeden z lepszych dni w miesiącu

W cateringu pudełkowym wpływy są równe i częste: klienci codziennie opłacają nowe diety. Wydatki przychodzą skokami. Najpierw faktury dostawców z terminem płatności, potem w ciągu kilku dni płace, ZUS i podatki. Saldo rośnie przez większość miesiąca, a po wypłatach w kilka dni spada prawie o połowę.

Większość właścicieli patrzy na konto na koniec miesiąca albo wtedy, kiedy podejmuje decyzję. Oba momenty bywają akurat tymi lepszymi.

Saldo dzień po dniu w zwykłym miesiącu (tys. zł)

Przykład, liczby fikcyjne

codziennie

nowe przedpłaty +30 tys.

1.

najem i leasing −45 tys.

co tydzień

dostawcy z terminem −105 tys.

10.

płace −240 tys.

15.

ZUS −85 tys.

20.

CIT −25 tys.

25.

VAT −60 tys.

Rys. 1. Na koniec miesiąca na koncie jest 475 tys. zł, ale 15. dnia, po płacach i ZUS, było 290 tys. zł. Każda decyzja podjęta na podstawie salda z 31. dnia „pożycza” z tego dołka.

Historia: rekordowy Black Friday i wstrzymana kampania w styczniu

Historia fikcyjna

Catering kończy tydzień Black Friday z rekordem: klienci rzucili się na pakiety miesięczne z rabatem, a na koncie jest 1 179 000 zł. Właściciel od dawna planował nową linię do pakowania i chciał wypłacić dywidendę. Przy takim saldzie decyzja wydaje się oczywista: 2 grudnia wychodzi 450 000 zł.

W grudniu jadą diety z promocji, ale nowych zamówień jest mniej, bo klienci kupili z wyprzedzeniem, a przed świętami mało kto zaczyna dietę. Dostawcy wystawiają faktury za surowce do dużych grudniowych dostaw, a pod koniec grudnia trzeba zapłacić VAT od rekordowej sprzedaży z listopada.

4 stycznia na koncie jest 251 000 zł, a 10 stycznia trzeba wypłacić 230 000 zł pensji razem z premiami. Właściciel nie wie, czy po wypłatach wystarczy na resztę miesiąca, więc wstrzymuje kampanię noworoczną za 100 000 zł. W styczniu, czyli w miesiącu, w którym najwięcej osób zaczyna dietę.

Najgorsze jest to, że pieniędzy by wystarczyło. W grudniu zabrakło ostrożności, w styczniu odwagi, a powód za każdym razem był ten sam: decyzja zapadała na podstawie salda z jednego dnia.

Co pokazałaby prognoza 30 listopada

Historia fikcyjna

Na koncie 30 listopada

1 179 000 zł

Rekordowy tydzień Black Friday.

Plan: 450 tys. zł wydane 2 grudnia + kampania w styczniu

151 000 zł

Najniższe saldo, 4 stycznia. Da się, ale bez żadnego zapasu.

Wariant: 150 tys. zł teraz, 300 tys. zł w lutym + kampania

451 000 zł

Najniższe saldo, 4 stycznia. Ta sama kwota, spokojny styczeń.

Rys. 2. Saldo z jednego dnia mówi „mamy 1,18 mln zł”. Prognoza mówi, ile z tego zostanie w najgorszym dniu kolejnych trzech miesięcy przy każdej z decyzji.

To samo saldo, dwie drogi (tys. zł)

Historia fikcyjna

Bez prognozy: 450 tys. zł wydane 2 grudnia, styczniowa kampania wstrzymana.

Z prognozą: 150 tys. zł w grudniu, 300 tys. zł w lutym, kampania zrobiona.

Rys. 3. Wydana kwota jest ta sama. Różnica to 230 tys. zł na koniec lutego, czyli sprzedaż z kampanii, której zabrakło w najlepszym miesiącu roku.

Kiedy prognoza najbardziej się przydaje

Prognoza to nie gwarancja

Prognoza pokazuje, co stanie się z saldem, jeśli założenia się sprawdzą: sprzedaż utrzyma tempo, dostawcy nie zmienią cen, a klienci nie przesuną diet. Rzeczywistość zawsze trochę się rozjedzie. Dlatego prognoza ma sens tylko wtedy, gdy jest aktualizowana na bieżąco, a decyzję sprawdza się w kilku wariantach, a nie w jednym.

Dlaczego prognoza w arkuszu szybko się starzeje

Prognozę na jeden dzień da się zbudować w arkuszu. Problem zaczyna się następnego dnia, bo w cateringu prawie każda liczba zmienia się codziennie:

Dlatego w wielu firmach prognoza powstaje raz, do biznesplanu albo do banku, i potem już nikt jej nie otwiera.

Jak to wygląda w DataPlate

DataPlate liczy saldo dzień po dniu na 90 dni naprzód z danych, które już macie: faktur z KSeF z ich terminami płatności, płac, ZUS, CIT, stałych kosztów i przedpłat za kolejne paczki z CRM. Druga linia pokazuje, ile z salda jest realnie Waszego, a na górze widać ostrzeżenie o najniższym dniu. Suwakami sprawdzacie decyzję, zanim ją podejmiecie: wolumen nowych zamówień, rabat w promocji i to, jaka część zamówień nim objęta, oraz ceny surowców.

Prognoza cashflow na 90 dni w panelu DataPlate na danych przykładowych: ostrzeżenie o najniższym saldzie, suwaki scenariusza i saldo dzień po dniu
Rys. 4. Prognoza cashflow na 90 dni w DataPlate. Dane z konta demonstracyjnego.

Zobaczcie, kiedy wypada Wasz najniższy dzień.

W 30 minut pokażę prognozę na danych przykładowego cateringu i sprawdzimy na suwakach jedną decyzję, którą macie teraz na stole.

Tekst ma charakter edukacyjny i nie jest poradą finansową, księgową ani podatkową. Prognoza nie gwarantuje przyszłego salda.